W razie sporu przed sądem pomiędzy pracownikiem a pracodawcą w kwestii żądania ustalenia istnienia stosunku pracy na czas nieokreślony oraz przywrócenia do pracy pojawia się pytanie, czy jest to fakt wystarczający w świetle wymagań przepisów Kodeksu pracy do uznania gotowości pracownika do wykonywania pracy? Zobacz, jak w tej kwestii wypowiedział się Sąd Najwyższy.
Postępowanie przed sądem rejonowym
Izabela G. była zatrudniona od 2 kwietnia 2001 r. w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, prowadzącej działalność handlowo-usługową na stanowisku sprzedawcy materiałów stomatologicznych, ostatnio za wynagrodzeniem 3000 zł brutto. Umowa o pracę została rozwiązana 19 stycznia 2004 r. za porozumieniem stron z jej inicjatywy. Jednak po powzięciu 4 lutego 2004 r. wiadomości, że jest od 5 tygodni w ciąży, Izabela G. cofnęła oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy o pracę jako złożone pod wpływem błędu i wniosła o natychmiastowe przywrócenie jej do pracy. Izabela G. osobiście rozmawiała z dyrektorem swojego zakładu pracy Tomaszem S. w obecności świadków, prosząc o poinformowanie jej, kiedy ma stawić się do pracy. Pracodawca pismem z 9 lutego 2004 r. nie wyraził na to zgody. Tego samego dnia Izabela G. wystąpiła przeciwko pracodawcy o ustalenie obowiązywania umowy o pracę. W trakcie procesu Izabela G. urodziła dziecko i od tego dnia do 4 stycznia 2005 r. przebywała na urlopie macierzyńskim. Przez cały okres ciąży - do porodu 13 września 2004 r. powódka była zdolna do pracy. Mieszkała wraz z mężem pod adresem wskazanym pracodawcy we wcześniejszych pismach. Opiekę nad dzieckiem, w razie podjęcia pracy przez powódkę, mogła pełnić jej teściowa. Wyrokiem z 23 lutego 2005 r. sąd ustalił, że Izabelę G. i jej pracodawcę łączy umowa o pracę zawarta 1 października 2001 r. na czas nieokreślony na stanowisku sprzedawcy materiałów stomatologicznych. Po ogłoszeniu wyroku zgłosiła się do pracy, ale poza szeregowymi pracownikami nie zastała nikogo, z kim mogłaby rozmawiać. W tym dniu powódka była przekonana, że w związku z wyrokiem przystąpi do pracy. Następnego dnia, tj. 25 lutego 2005 r., Izabela G. dowiedziawszy się o dłuższej nieobecności swojego szefa wysłała pismo listem poleconym. Domagała się dopuszczenia jej do pracy w związku z wyrokiem sądu. Nie otrzymała odpowiedzi na to pismo i 1 marca 2005 r. ponownie udała się do pracodawcy. Ponieważ Tomasz S. nie mógł z nią rozmawiać, powódka złożyła pismo, w którym wnosiła o wskazanie jej miejsca i czasu rozpoczęcia pracy, wyrażając gotowość jej podjęcia.
Izabela G. złożyła pozew do sądu rejonowego, w którym domagała się od pracodawcy zapłaty wynagrodzenia za okres od 4 lutego 2004 r. do 1 marca 2005 r. wraz z ustawowymi odsetkami od należnych wynagrodzeń. Ponadto wniosła o udzielenie jej urlopu wychowawczego od 14 marca 2005 r. oraz urlopu wypoczynkowego do tego dnia.
Postępowanie przed sądem rejonowym
Sąd oddalił w części pozew Izabeli G. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że ciąża nie przeszkadzała powódce w podjęciu pracy. Zdaniem sądu gotowość do pracy powódki można przyjąć jedynie w lutym 2004 r., powódka zgłosiła się bowiem do pracodawcy 4 lutego 2004 r., a w rozmowie z 6 lutego 2004 r. kategorycznie wyrażała gotowość do niezwłocznego podjęcia pracy. Pracodawca znał miejsce zamieszkania powódki, wysłał jej pismo zawierające stanowisko co do jej żądania powrotu do pracy. Powódka mogła wtedy podjąć pracę niezwłocznie, gdyby tylko pozwana wyraziła zgodę. Jak stwierdził sąd, w dalszym okresie powódka nie spełniła przesłanek „gotowości do pracy”, w żaden bowiem sposób nie kontaktowała się ze stroną pozwaną. Nie informowała pracodawcy o realnej możliwości podjęcia pracy. Powódka nie zgłaszała się osobiście ani nie ponawiała listów zawierających jej stanowisko w tym zakresie. Sam fakt, że wytoczyła powództwo o ustalenie stosunku pracy, nie stanowi, zdaniem sądu, podstawy do uznania, że była gotowa do świadczenia pracy w toku procesu. Sąd podkreślił, że z uwagi na długość okresu powódka powinna była swoją wolę uzewnętrzniać, dodatkowo informować pracodawcę, że ciąża nie czyni jej niezdolną do pracy. Z tych względów sąd I instancji zasądził od pozwanej 2.700 zł z ustawowymi odsetkami od 1 marca 2004 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
Powódka wniosła apelację od wyroku sądu rejonowego do sądu okręgowego. W uzasadnieniu apelacji powódka podkreśliła, że sąd pierwszej instancji naruszył art. 81 § 1 Kodeksu pracy, dalej: kp, przez przyjęcie, że nie wykazała gotowości do pracy w okresie, za który domagała się wynagrodzenia oraz błędnie przyjął fakt, że nie uzewnętrzniła woli podjęcia pracy w okresie, za jaki domagała się wynagrodzenia.
Postępowanie przed sądem okręgowym
Po rozpoznaniu apelacji sąd okręgowy zmienił wyrok sądu rejonowego, zasądził od pozwanej firmy na rzecz powódki 24.947 zł z ustawowymi odsetkami od miesięcznych kwot wynagrodzeń. Zdaniem sądu powódka wykazała gotowość do pracy w okresie, za który domagała się wynagrodzenia. Przez cały okres ciąży do porodu 13 września 2004 r. powódka była zdolna do pracy.
Ponadto powódka zgłosiła się do urzędu pracy i uzyskała status bezrobotnego, co również przesądza o realnej możliwości wykonywania przez nią pracy w spornym okresie. Natomiast zamiar wykonywania pracy wynika z treści oświadczeń powódki złożonych podczas rozmowy przeprowadzonej 6 lutego 2004 r. pomiędzy nią a dyrektorem strony pozwanej oraz z treści pism kierowanych do pracodawcy 24 i 25 lutego oraz 1 marca 2005 r.
Sąd okręgowy uznał, że nie ma podstaw do twierdzenia, że w okresie, w którym pracownik domaga się przywrócenia czy ustalenia istnienia stosunku pracy - w okresie trwania procesu, musiałby raz w tygodniu lub raz w miesiącu stale potwierdzać swoją gotowość do pracy.
W ocenie sądu okręgowego powódka robiła wszystko, co było możliwe, aby doszło do reaktywowania stosunku pracy, a z uwagi na zachowanie pracodawcy trudno było od niej wymagać jeszcze dodatkowych czynności, tym bardziej że Państwowa Inspekcja Pracy sugerowała jej wstrzemięźliwość w kontaktach z uwagi na postawę pracodawcy w okresie trwającego procesu. Sąd podkreślił też, że pracodawca zażądał, aby kontakty z powódką odbywały się przez kancelarię prawniczą.
Pozwany wniósł skargę kasacyjną od wyroku sądu okręgowego do Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu skargi podkreślił, że błędne jest twierdzenie sądu okręgowego, że pracownik, który nie świadczył pracy z powodu rozwiązania umowy o pracę i następnie uzyskał wyrok ustalający istnienie stosunku pracy, zachowuje prawo do wynagrodzenia za okres nieświadczenia pracy w toku postępowania sądowego, pomimo że w okresie złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę oraz w trakcie trwania procesu nie zgłaszał gotowości do świadczenia pracy. Zdaniem pracodawcy powódki również błędne jest stanowisko sądu okręgowego, że wytoczenie powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy stanowi podstawę do uznania, że powódka była gotowa do świadczenia pracy i nie musiała w tym czasie w inny sposób uzewnętrzniać wyrazu woli świadczenia pracy.
Postępowanie przed Sądem Najwyższym
Sąd uznał skargę pozwanej spółki za uzasadnioną i uchylił wyrok sądu okręgowego. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że cechami charakterystycznymi gotowości pracownika do wykonywania pracy są:
- zamiar wykonywania pracy,
- faktyczna zdolność do świadczenia pracy,
- uzewnętrznienie gotowości do wykonywania pracy oraz
- pozostawanie w dyspozycji pracodawcy.
Sąd stwierdził, że z art. 81 kp wynika, że w przypadku niewykonywania pracy przez pracownika przez okres dłuższy niż rok jednorazowe zgłoszenie pracodawcy przez tego pracownika gotowości do pracy na początku tego okresu nie jest wystarczające do uznania istnienia gotowości do pracy przez cały ten okres.
Zdaniem Sądu Najwyższego sąd okręgowy nie dokonał oceny, czy powódka potwierdziła wobec pracodawcy w okresie objętym sporem gotowość do pracy przejawioną 6 lutego 2004 r. w rozmowie z dyrektorem, lecz ocenił, czy wyrażała wolę powrotu do pracy. Sąd nie wskazał żadnego oświadczenia powódki w sprawie o ustalenie istnienia stosunku pracy ani innego dowodu, które wskazywałyby na jej gotowość do pracy w tym okresie. Tym samym sąd naruszył także art. 81 § 1 kp, uznając, że powódka przejawiła wobec pracodawcy gotowość do pracy, ponieważ w sprawie ujawniła wolę powrotu do pracy.
Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt prowadzenia procesu i podtrzymywania żądania ustalenia istnienia stosunku pracy na czas nieokreślony oraz „przywrócenia do pracy” nie jest wystarczający w świetle wymagań art. 81 § 1 kp. Fakt ten dowodzi jedynie zamiaru podjęcia pracy po uzyskaniu pozytywnego orzeczenia sądu, nie jest jednak równoznaczny z istnieniem gotowości w okresie objętym sporem pracownika i pracodawcy.
Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd okręgowy ma rację, że ocena przesłanek gotowości do pracy zależy od okoliczności faktycznych konkretnej sprawy, jednak uznał, że sąd drugiej instancji nie wskazał takich okoliczności.
Wyrok Sądu Najwyższego z 14 grudnia 2009 r., sygn. akt I PK 115/09
Zdaniem eksperta
Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. Wynagrodzenie to nie może być niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę (art. 81 § 1 kp).
Wynagrodzenie, o którym jest mowa w art. 81 § 1 kp, przysługuje pracownikowi za czas niezawinionego przez niego przestoju. Jeżeli przestój nastąpił z winy pracownika, wynagrodzenie nie przysługuje.
Z art. 81 kp wynikają dwie przesłanki nabycia prawa do wynagrodzenia za czas niewykonywania pracy:
- gotowość pracownika do wykonywania pracy,
- doznanie przeszkód w wykonywaniu pracy z przyczyn leżących po stronie pracodawcy.
W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że ocena przesłanek gotowości do pracy zależy od okoliczności faktycznych konkretnej sprawy. Istotne znaczenie przy takiej ocenie ma to, czy pracodawca kwestionuje istnienie stosunku pracy oraz to, czy pracownik ma wskazane miejsce świadczenia pracy. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 13 grudnia 2007 r., sygn. akt I PK 149/07, dwukrotne pisemne zgłoszenie przez pracownika gotowości podjęcia pracy wraz z prośbą o wskazanie miejsca świadczenia pracy, rozmowa przeprowadzona z ówczesnym prezesem pracodawcy na temat dalszego zatrudnienia i wreszcie wystąpienie z powództwem o ustalenie istnienia stosunku pracy stanowi dostateczne uzewnętrznienie zamiaru świadczenia pracy, o którym jest mowa w art. 81 § 1 kp.
| Co ważne, bierne oczekiwanie na wezwanie pracodawcy do świadczenia pracy nie uzasadnia prawa do wynagrodzenia, które jest przewidziane w art. 81 kp. |
Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 23 września 2004 r., sygn. akt I PK 541/03, odmowa poddania się kontrolnym badaniom lekarskim po długotrwałej chorobie uzasadnia niedopuszczenie pracownika do pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia, gdy wyłączną przyczyną tej odmowy są okoliczności leżące po stronie pracownika.
Ponadto, jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 20 listopada 2007 r., sygn. akt II PK 80/07: „nie można utożsamiać przesłanek uzyskania wynagrodzenia za czas gotowości do pracy w rozumieniu art. 81 § 1 kp od przesłanek ustalenia, że pracownika wiąże z pracodawcą umowa o pracę na czas nieokreślony”.
Podstawa prawna: - art. 81 § 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).




