Kredyt to dziś jedna z najbardziej popularnych form finansowania działalności gospodarczej. Powszechną praktyką banków, zwłaszcza w ostatnich latach, jest żądanie dodatkowych zabezpieczeń ich spłaty. Kredytobiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą chętnie korzystają z gwarancji i poręczeń bez płacenia wynagrodzenia z tego tytułu. Dzieje się tak najczęściej w relacjach pomiędzy podmiotami powiązanymi, np. gdy udziałowiec poręcza kredyt spółki, spółka poręcza kredyt spółki-siostry, czy spółki-córki. Czy powstaje zatem przychód w CIT?
Jakie stanowisko reprezentują organy podatkowe?
Organy podatkowe w przeważającej większości uznają, iż tego typu czynności, czyli nieodpłatne udzielenie gwarancji lub poręczenia jest przychodem z tytułu nieodpłatnych świadczeń dla otrzymującego to świadczenie. W ich ocenie, poręczenie czy gwarancja stanowi usługę finansową, która ma określoną wartość rynkową.
Jeżeli podatnik uzyskuje usługę finansową nieodpłatnie, to jest ona nieodpłatnym świadczeniem, którego wartość ustala się na podstawie cen rynkowych stosowanych przy świadczeniu usług tego samego rodzaju.
Mówiąc wprost, jest to wartość rynkowa jaką należy zapłacić podmiotowi niezależnemu od podatnika (np. bankowi czy ubezpieczycielowi) za udzielenie gwarancji lub poręczenia. Należy jednak dodać, że organy podatkowe nie są zgodne w tej ocenie. Istnieje kilka interpretacji, w których organy stwierdzają, że gwarancja czy poręczenie bez elementu odpłatności nie rodzi przychodu po którejkolwiek ze stron.
Podatnicy, którzy otrzymali niekorzystne dla siebie interpretacje i nie zgadzają sie z takim poglądem organów skarbowych, często walczą o swoje przed obliczem sądu. Lecz w tej sprawie zmianie uległo stanowisko orzecznictwa administracyjnego. Wcześniej sądy administracyjne poręczeń i gwarancji nie traktowały jako przychodu podatkowego z tytułu nieodpłatnego świadczenia usług. Jednak ostatnio NSA wydał kilka wyroków, które dotyczą zbliżonego problemu, a mianowicie nieodpłatnego udzielania poręczeń wykonania zobowiązań. Wyroki te prezentują spójną linię, zgodnie z którą czynności te powodują powstanie przychodu u dłużnika, którego zobowiązanie jest nieodpłatnie zabezpieczane (wyroki II FSK 1417/08, II FSK 1156/08). Inne sądy administracyjne raczej aprobują ten pogląd. Następuje więc ujednolicenie poglądów w tym zakresie, co może potwierdzać ostatni wyrok WSA w Krakowie z 29 marca 2011 r., sygn. akt I SA/Kr 229/11.
Czy mamy do czynienia z nieodpłatnym świadczeniem? Jak ustalić jego wartość?
Sąd uznał w nim, że uzyskanie zabezpieczenia (możliwości ustanowienia hipoteki na nieruchomości należącej do spółki powiązanej z podatnikiem) bez wynagrodzenia jest dla podatnika nieodpłatnym świadczeniem i w konsekwencji przychodem podatkowym.
W efekcie podatnik, który znajdzie się w podobnej sytuacji, może wybrać spośród dwóch możliwych działań - może w oparciu o dotychczasowe pozytywne orzecznictwo oraz poglądy doktryny podjąć próbę uzyskania pozytywnego rozstrzygnięcia albo jeszcze na etapie wydawania interpretacji, albo poprzez wejście w spór z organem przed WSA. Bądź też, jeżeli uzna, że ryzyko przegrania sporu jest zbyt wysokie, powinien wykazać przychód z tytułu nieodpłatnego świadczenia w wysokości jego wartości rynkowej. W praktyce istnieją jednak problemy z prawidłowym określeniem wartości takich świadczeń. Często konieczna jest pogłębiona analiza rynku badająca takie same lub zbliżone transakcje.
Podstawa prawna: - art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.).





