Pracodawca, który nie rozpozna w porę realnych zagrożeń istniejących przy wykonywaniu pracy na danym stanowisku pracy, może doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu pracownika, a nawet do jego śmierci. Sprawdź, jakie jest stanowisko Sądu Najwyższego w tej sprawie.
Stan faktyczny sprawy
W niniejszej sprawie Tomasz R. od 3 sierpnia 2002 r. został zatrudniony przez spółkę z o.o. na stanowisku pracownika grupy uzupełniania towarów. Przed przystąpieniem do pracy odbył szkolenie wstępne w zakresie instruktażu ogólnego, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej na stanowisku pracownika magazynu, a następnie w zakresie instruktażu wstępnego na stanowisku pracownika grupy uzupełniania towaru. W okresie od 9 do 15 września 2002 r. odbył kurs kierowcy wózków jezdniowych o napędzie silnikowym, który ukończył z wynikiem dobrym. Do jego obowiązków na zajmowanym stanowisku należało m.in.: rozładowanie palet z towarem i umieszczenie go na półkach sklepowych lub regałach magazynowych, były to zarówno towary lekkie, jak i ciężkie paczki zawierające na przykład elementy szafy (ważące ok. 50 kg). Posługiwał się często przy wykonywaniu tej pracy wózkiem widłowym.
W dniu 2 lipca 2003 r. Tomasz R. rozpoczął pracę o godz. 6.00. Około godziny 7.00 wykonując zwykłe obowiązki, rozpakowywał paletę z towarem. W trakcie tej czynności w celu zdjęcia plastikowej taśmy opasującej ładunek leżący na palecie, przeciął ją nożem, a ponieważ taśma się zablokowała (zakleszczyła) i nie dało się jej zdjąć, szarpnął ją. Gwałtownie uwolniony koniec taśmy uderzył go w prawe oko, powodując ranę perforującą tego oka (rogówki, twardówki, tęczówki, soczewki).
W dniu 2 lipca 2003 r. Tomasz R. rozpoczął pracę o godz. 6.00. Około godziny 7.00 wykonując zwykłe obowiązki, rozpakowywał paletę z towarem. W trakcie tej czynności w celu zdjęcia plastikowej taśmy opasującej ładunek leżący na palecie, przeciął ją nożem, a ponieważ taśma się zablokowała (zakleszczyła) i nie dało się jej zdjąć, szarpnął ją. Gwałtownie uwolniony koniec taśmy uderzył go w prawe oko, powodując ranę perforującą tego oka (rogówki, twardówki, tęczówki, soczewki).
Tomasz R. przebywał w szpitalu od 2 do 7 lipca 2003 r. W trakcie pobytu w szpitalu wykonano leczenie operacyjne - rewizję rany spojówki oraz zszycie rany tęczówki i usunięcie mas soczewkowych oka prawego. Po wyjściu ze szpitala Tomasz R. przebywał przez pół roku na zwolnieniu lekarskim, a następnie przez pół roku na świadczeniu rehabilitacyjnym.
W dniu 21 kwietnia 2004 r. powód wystąpił do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o wypłatę jednorazowego odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu doznanego wskutek wypadku przy pracy. Orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS ustalony został 15% uszczerbek na zdrowiu powoda na skutek wypadku przy pracy na podstawie pkt 30a i b załącznika do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu i trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz.U. nr 234, poz. 1974) i wypłacono z tego tytułu powodowi kwotę 5.610 zł. Powód nie odwoływał się od powyższej decyzji.
Sąd I instancji
Tomasz R. w związku z powyższym zdarzeniem wniósł pozew do sądu okręgowego (sądu I instancji), w którym domagał się zasądzenia od I. spółki z o.o. kwoty 5.000 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od 14 kwietnia 2004 r., kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od 14 kwietnia 2004 r., a także renty wyrównawczej w wysokości 500 zł miesięcznie, począwszy od 1 czerwca 2002 r. oraz zwrotu kosztów leczenia według przedstawionych wyliczeń i rachunków na łączną kwotę 2.340 zł.
Wyrokiem z 9 października 2006 r. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od 14 kwietnia 2004 r. oraz kwotę 385,05 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia z ustawowymi odsetkami od 24 maja 2004 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
Uzasadnienie sądu I instancji
Sąd Okręgowy uznał, że za zaistniały wypadek, któremu powód uległ 2 lipca 2003 r., odpowiada pozwana spółka na zasadzie art. 415 Kodeksu cywilnego (dalej kc), który w sprawach pracowniczych znajduje zastosowanie poprzez art. 300 Kodeksu pracy (dalej kp).
Zdaniem sądu I instancji wina pozwanego polegała na niedołożeniu należytej staranności w przeszkoleniu powoda do pracy na zajmowanym przez niego stanowisku. Sąd Okręgowy ustalił ponadto, że powód na swoim stanowisku pracy miał obowiązek używania jedynie środka ochronnego w postaci rękawic, nie było konieczności stosowania okularów ochronnych i noszenia kasku ochronnego. Powód odbył szkolenia, które są potwierdzone dołączonymi do akt zaświadczeniami, ale nie dowiedział się z nich, jak należy rozpakować paletę spiętą taśmami i nadal nie wie, jak bezpiecznie rozpakować taki towar. Przed wypadkiem wiele razy przecinał taśmy plastikowe spinające towar i jeżeli taśma sprężynowała, to unikał z nią zetknięcia.
Członkowie zespołu do spraw ustalenia okoliczności i przyczyn tego wypadku przyjęli, że przyczyną wypadku było szarpnięcie przez powoda zakleszczonej taśmy opasującej ładunek paletowy, brak szkolenia podstawowego, brak dostatecznej koncentracji uwagi na wykonywanej czynności, nieuwaga. Uznali, że wypadek ten jest wypadkiem przy pracy. We wnioskach końcowych zespół powypadkowy polecił przeszkolenie powoda w zakresie szkolenia podstawowego bhp oraz szczegółowe zapoznanie powoda z wymogami bezpiecznego wykonywania prac ręczno-transportowych.
Warto wspomnieć, że w tej sprawie powód nigdy nie dowiedział się, jak należy bezpiecznie rozcinać taśmy spinające towar. Jak wcześniej wspomnieliśmy, sąd uznał, że powód nie był przeszkolony w tym zakresie i że wbrew twierdzeniom pozwanego nie został właściwie zapoznany z zagrożeniami na zajmowanym stanowisku pracy.
Sąd okręgowy przyjął, że zachodzi związek przyczynowy między stwierdzonym przez zespół wypadkowy brakiem szkolenia podstawowego, które jest szkoleniem ogólnym prowadzonym przez specjalistów z różnych dziedzin, a zaistniałym wypadkiem, istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że osoby prowadzące to szkolenie, z uwagi na różnorodne przygotowanie teoretyczne i doświadczenia zawodowe, wskazałyby powodowi, jak należy bezpiecznie przecinać taśmę spinającą towar.
Sąd również uznał, że ustalenie zespołu powypadkowego, z którego wynika, iż do zdarzenia przyczynił się także brak dostatecznej koncentracji uwagi powoda na wykonywanej czynności, nie przesądza o winie powoda. Sąd I instancji powołał się na decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, która uznała zdarzenie za wypadek przy pracy powoda, co oznacza, że nie wystąpiły w sprawie okoliczności wymienione w art. 21 ust. 1-3 ustawy wypadkowej, które wyłączałyby prawo powoda do jednorazowego odszkodowania.
Powód, w ocenie sądu I instancji, doznał natomiast krzywdy, która uzasadnia jego żądanie zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 445 § 1 kc w związku z art. 444 § 1 kc w wysokości 30.000 zł. Taka kwota jest adekwatna do rozmiaru natężenia i czasu trwania cierpień fizycznych powoda w postaci utraty na ponad pół roku widzenia w jednym oku i związanych z tym ograniczeń w samoobsłudze i wykonywaniu zwykłych czynności życiowych, bólu towarzyszącego przebytym operacjom, gojeniu się ran, długotrwałego okresu rehabilitacji, trwałości skutków urazu (początkowa bezradność życiowa, poczucie nieprzydatności, a następnie odzyskanie w znacznym stopniu widzenia w uszkodzonym oku), prognoz na przyszłość (powrót do normalnego funkcjonowania), młodego wieku poszkodowanego. Zdaniem sądu wysokość zadośćuczynienia jest również adekwatna do rozmiaru cierpień psychicznych powoda - poczucia obniżonej wartości, nieodwracalnych następstw wypadku. Sąd uznał za zasadne również częściowo żądanie powoda dotyczące zasądzenia kosztów, jakie poniósł w związku z leczeniem, a to na podstawie art. 444 § 1 kc i dlatego zasądził kwotę 385,05 zł jako sumę wynikającą z rachunków i faktur złożonych do akt, z ustawowymi odsetkami od 24 maja 2004 r., tj. od daty, w której pozwany powziął wiadomość o żądaniu w doręczonym mu odpisie pozwu. Żądanie dalej idące zostało oddalone jako niewykazane stosownymi dowodami.
Sąd uznał, że brak jest podstaw do zasądzenia renty na podstawie art. 444 § 2 kc, oddalił powództwo w tym zakresie.
Sąd II instancji
Rozpoznając apelacje obu stron od wyroku sądu okręgowego, Sąd Apelacyjny (sąd II instancji) - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 23 listopada 2007 r. (w pkt I) zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 5.610 zł tytułem odszkodowania za 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu, w pozostałym zakresie apelację powoda oddalił (pkt II) i oddalił w całości apelację pozwanego (pkt III).
Sąd II instancji zaakceptował ustalenia faktyczne sądu I instancji i ich ocenę prawną, przyjmując, że wina pozwanego polega na niezapewnieniu bezpieczeństwa lub stworzeniu stanu niebezpieczeństwa na stanowisku powoda, co skutkuje odpowiedzialnością pracodawcy na podstawie art. 415 kc w związku z art. 300 kp.
Uzasadnienie sądu II instancji
Sąd apelacyjny, inaczej niż sąd okręgowy, przyjął jednak, że wina pozwanej nie polega na nieprzeszkoleniu powoda w ramach odbytego instruktażu ogólnego i wstępnego co do sposobu bezpiecznego rozcinania taśm spinających opakowania, ponieważ jego zdaniem trudno przyjąć, by szkoleniu miała podlegać każda czynność wykonywana przez pracownika. Nie zwalnia to jednak pracodawcy od odpowiedzialności, gdyż na pozwanej spoczywał obowiązek sprawdzenia właściwego zabezpieczenia towaru, tak aby możliwe było jego bezkolizyjne rozpakowanie. Z niebudzących wątpliwości ustaleń faktycznych sprawy jednoznacznie zaś wynika, że taśma, którą miał rozciąć powód, była zaklinowana pod paletą, co nie powinno się wydarzyć. Było to zaś bezpośrednią przyczyną wypadku przy pracy.
Zdaniem sądu apelacyjnego pozwaną spółkę z o.o. obciąża również okoliczność, że na stanowisku powoda nie przewidziała konieczności posiadania okularów ochronnych, które zabezpieczyłyby pracownika przed wypadkiem. Sąd odwoławczy uwzględnił jednak również zachowanie powoda, który postąpił nieprawidłowo, szarpiąc zaklinowaną taśmę, choć biorąc pod uwagę fakt jego zatrudnienia na stanowisku pracownika grupy uzupełniania towaru od 13 sierpnia 2002 r. i wielokrotne wykonywanie czynności rozpakowywania towaru, należałoby oczekiwać od niego w tym wypadku szczególnej ostrożności.
Uznając przyczynienie obu stron do zaistnienia wypadku, sąd II instancji przyjął, że zasądzona na rzecz powoda kwota z tytułu zadośćuczynienia jest adekwatna do rozmiaru krzywd, jakich doznał powód w wyniku wypadku przy pracy, i nie uwzględnił w tym zakresie apelacji obu stron.
W ocenie sądu apelacyjnego zasadne było także zasądzenie na rzecz powoda kwoty 385,05 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia. Sąd II instancji za prawidłowy uznał zaskarżony wyrok również w części dotyczącej oddalenia powództwa odnośnie do żądanej renty wyrównawczej. Ponadto Sąd II instancji za uzasadnione uznał natomiast te zarzuty apelacyjne powoda, które odnosiły się do ustalenia rozmiaru doznanego przez niego uszczerbku na zdrowiu.
Od powyższego wyroku spółka z o.o. wniosła skargę kasacyjną. Skarżąca wniosła o uchylenie wyroku w części zasądzającej na rzecz powoda kwoty 5.610 zł tytułem odszkodowania za 15% uszczerbku na zdrowiu (pkt I) i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania sądowi II instancji, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości.
Ustalenia Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tomasza R. przeciwko I. spółce z o.o. o odszkodowanie, zadośćuczynienie, rentę i zwrot kosztów leczenia, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych 4 listopada 2008 r. skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego z 23 listopada 2007 r. uchylił zaskarżony wyrok w punktach I, III i IV i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Apelacyjnemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy, stwierdził, że w aktualnym stanie rozpoznawanej sprawy nie ma możliwości dokonania przez niego kontroli prawidłowości zaskarżonego wyroku co do samej zasady odpowiedzialności pozwanej spółki z o.o. za skutki wypadku przy pracy, jakiemu uległ powód.
Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za skutki wypadku przy pracy uwarunkowana jest wykazaniem, że w konkretnych okolicznościach faktycznych praca została zorganizowana nieprawidłowo, co w konsekwencji doprowadziło do wypadku, albo że istniejące realnie zagrożenia przy jej wykonywaniu nie zostały rozpoznane przez pracodawcę, wobec czego pracownik nie miał o nich żadnej wiedzy, czy też takie zagrożenia nie zostały zniwelowane, co naraziło na szwank zdrowie bądź życie pracownika (wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2008 r., sygn. akt II PK 100/08).
Nasza rada
Wypadek przy pracy to zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną i mające bezpośredni związek z wykonywaną przez pracownika pracą.
Pamiętaj, że na pracodawcy ciąży obowiązek (tak jak w danym przypadku na pozwanej jako pracodawcy) zapewnienie przeszkolenie pracownika w zakresie bhp, instruktażu wstępnego, ewentualnie w zależności od wykonywanego rodzaju pracy kursu kierowcy, np. na wózki widłowe. Pamiętaj, że choć zapewnienie pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest jednym z podstawowych wymogów prawa pracy (art. 15 kp i art. 94 pkt 4 kp), to jednak obowiązki wynikające stąd dla pracodawcy nie są nieograniczone.
Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych oraz higienicznych warunków pracy, a w szczególności organizować pracę w sposób zapewniający takie warunki (art. 207 § 2 pkt 1 kp). Unikanie zagrożeń dla zdrowia i życia, jakie niesie wykonywanie określonej pracy, uwarunkowane jest w znacznym stopniu wiedzą o istnieniu zagrożeń i znajomością sposobów ich unikania. Pracodawca w związku z tym jest obowiązany także zaznajamiać pracowników z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczącymi wykonywanych przez nich prac (art. 2374 § 1 kp), jak również wydawać szczegółowe instrukcje i wskazówki dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy (art. 2374 § 2 kp).
| Powinnością pracodawcy jest zatem nie tylko zapoznanie pracownika z ogólnymi przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, ale także wskazanie na konkretne zagrożenia występujące na stanowisku pracy, na którym pracownik będzie wykonywał swoje obowiązki. |
Pamiętaj, że w ramach instruktażu stanowiskowego powinno się zapewnić uczestnikom szkolenia zapoznanie się z czynnikami środowiska pracy występującymi na ich stanowiskach pracy i ryzykiem zawodowym związanym z wykonywaną pracą, sposobami ochrony przed zagrożeniami, jakie mogą powodować te czynniki, oraz metodami bezpiecznego wykonywania pracy na tych stanowiskach (§ 9 ust. 2 obowiązującego rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z 27 lipca 2004 r. w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy, Dz.U. nr 180, poz. 1860).
Podstawa prawna: - art. 415 i art. 444 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn.zm.),
- art. 15, art. 94, art. 207, art. 2374 i art.300 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn.zm.),
- ustawa z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.),
- rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z 27 lipca 2004 r. w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. nr 180, poz. 1860).
- art. 15, art. 94, art. 207, art. 2374 i art.300 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn.zm.),
- ustawa z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.),
- rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z 27 lipca 2004 r. w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. nr 180, poz. 1860).




