O rodzaju zawartej umowy decyduje nie tylko i nie tyle jej nazwa, ile cel i zgodny zamiar stron. O wyborze podstawy zatrudnienia decyduje bowiem przede wszystkim zgodna, autonomiczna wola stron. Kwalifikacja umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej budzi w praktyce istotne trudności i należy jej dokonywać metodą typologiczną, tj. poprzez rozpoznanie i wskazanie jej cech przeważających (dominujących). Jak zatem ocenić, czy dana umowa jest umową zlecenia czy umową o pracę, dowiesz się m.in. z orzecznictwa Sądu Najwyższego.
Stan faktyczny
W przedmiotowej sprawie Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z 24 marca 2005 r. wydaną na podstawie art. 46 w związku z art. 29 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. nr 39, poz. 353 z późn. zm.), odmówił wnioskodawczyni prawa do emerytury z uwagi na fakt, że nie udowodniła wymaganego 30-letniego okresu zatrudnienia. Ponadto wskazał, że ostatnim ubezpieczeniem wnioskodawczyni było ubezpieczenie z tytułu umowy zlecenia.
Wnioskodawczyni wniosła od powyższej decyzji odwołanie do sądu okręgowego, żądając przeliczenia okresów składkowych i nieskładkowych, zaliczenia okresu pracy w warunkach szczególnych w wymiarze 18,5 roku oraz ustalenia, że ostatnio wykonywała pracę na podstawie umowy o pracę.
Sąd okręgowy wyrokiem z 6 czerwca 2005 r. oddalił odwołanie wnioskodawczyni, podkreślając, że była ona zatrudniona na umowę zlecenia oraz że nie udowodniła wymaganego 30-letniego okresu składkowego i nieskładkowego.
Wnioskodawczyni złożyła apelację i sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok, a sprawę przekazał do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu, wskazując w wytycznych potrzebę wyjaśnienia, czy przed zgłoszeniem wniosku o emeryturę wnioskodawczyni pozostawała w stosunku pracy z pracodawcami, a także, czy legitymuje się ona 15-letnim okresem zatrudnienia w szczególnych warunkach i w związku z tym uprawniona jest do emerytury.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd okręgowy ustalił, że wnioskodawczyni była zatrudniona u dwóch pracodawców na podstawie umowy o pracę odpowiednio w okresie:
- od 1 czerwca 1998 r. do 31 marca 1999 r. oraz
- od 5 lipca 1999 r. do 19 sierpnia 1999 r. i zmienił zaskarżoną decyzję organu rentowego oraz przyznał jej prawo do emerytury od 24 lutego 2005 rok.
Ponadto sąd okręgowy stwierdził, że jakkolwiek umowy z wymienionymi wyżej pracodawcami nazywane były umowami zlecenia, to faktycznie były umowami o pracę.
Apelację od powyższego wyroku wniósł organ rentowy, zaskarżając go w całości i wnosząc o jego zmianę i oddalenie odwołania wnioskodawczyni.
Sąd Apelacyjny uznał apelację za niezasadną. W uzasadnieniu wyroku podkreślił, że wnioskodawczyni była zatrudniona w ramach stosunku pracy u dwóch pracodawców. Pomimo brzmienia umowy „zlecenie” w obu umowach istniała przewaga cech stosunku pracy, a były to przede wszystkim:
- ścisłe podporządkowanie,
- świadczenie pracy osobiście,
- za wynagrodzeniem,
- w określonych godzinach pracy.
Te ww. cechy są charakterystyczne dla stosunku pracy . Sąd apelacyjny stwierdził ponadto, że decyzja co do rodzaju więzi prawnej, na podstawie której praca ma być wykonywana, należy wprawdzie do swobodnego uznania stron, jednakże o tym, czy strony łączy stosunek pracy, rozstrzygają warunki, w jakich praca jest wykonywana na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem, w czasie i miejscu przez pracodawcę wskazanym, jak miało to miejsce w przedmiotowej sprawie. Ponadto w umowach należy raczej badać zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.
Organ rentowy nie zgodził się z wyrokiem sądu apelacyjnego i wniósł skargę kasacyjną od wyroku do Sądu Najwyższego, wnosząc o uchylenie i zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie odwołania wnioskodawczyni.
Wyrok Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w wyroku z 26 marca 2008 r., I UK 282/07 oddalił skargę kasacyjną organu rentowego przywołując art. 22 § 1 Kodeksu pracy (dalej: kp), zgodnie z którym bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy, zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy jest każde zatrudnienie, w którym pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
W tym kontekście możemy wskazać na bogate i jednolite orzecznictwo dotyczące zagadnienia oceny charakteru prawnego łączącego strony stosunku zatrudnienia, wskazane praktycznie w całości w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 25 listopada 2004 r., I PK 42/04 (OSNP 2005/14/209).
Co z tego wynika?
Jeśli w treści stosunku prawnego łączącego strony przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy określone w art. 22 § 1 kp (wykonywanie za wynagrodzeniem pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę), to mamy do czynienia z zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy (art. 22 § 1 kp por. wyroki Sądu Najwyższego z 16 stycznia 1979 r., I CR 44078, OSPiKA 1979 nr 9, poz. 168, z 2 grudnia 1975 r., I PRN 42/75, Służba Pracownicza 1976 nr 2, s. 28; z 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582; z 14 września 1998 r., I PKN 334/98, OSNAPiUS 1999 nr 20, poz. 646; z 6 października 1998 r., I PKN 389/98, OSNAPiUS 1999 nr 22, poz. 718; z 22 grudnia 1998 r., I PKN 517/98, OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 138; z 12 stycznia 1999 r., I PKN 535/98 OSNAPiUS 2000 nr 5, poz. 175; z 9 lutego 1999 r., I PKN 562/98, OSNAPiUS 2000 nr 6, poz. 223; z 7 kwietnia 1999 r., I PKN 642/98 OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 417). Warto przy tym podkreślić, że ocenie podlega nie tylko treść umowy, ale przede wszystkim sposób jej wykonywania.
Należy również podkreślić, że wprawdzie przepis art. 22 § 1 kp nie stwarza domniemania zawarcia umowy o pracę ani nie wyłącza ustalenia rodzaju zawartej umowy poprzez wykładnię oświadczeń woli według kryteriów podanych w art. 65 kc stosowanym przez art. 300 kp, to jednak należy podkreślić, że w uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy podkreśla, że o rodzaju zawartej umowy decyduje nie tyle jej nazwa, ile cel i zgodny zamiar stron. O wyborze podstawy zatrudnienia decyduje przede wszystkim zgodna autonomiczna wola stron.
Nazwa umowy zawartej przez strony może mieć istotne znaczenie dla oceny jej charakteru prawnego, przede wszystkim w sytuacji gdy umowa wykazuje wspólne cechy dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem (wyrok Sądu Najwyższego z 14 czerwca 1998 r., I PKN 191/98 OSNAPiUS 1999/14/449).
W przedmiotowej sprawie okoliczności przedstawiają się jednak inaczej. Słusznie sąd apelacyjny podzielił ustalenia i ocenę sądu okręgowego dotyczącą występowania w obu umowach „przewagi cech stosunku pracy”. W omawianej sprawie ustalono, a skarżący ustaleń tych nie podważa, że wnioskodawczyni wykonywała swe obowiązki w warunkach ścisłego podporządkowania, w określonych godzinach pracy, osobiście i za wynagrodzeniem. W tej sytuacji nie można mieć wątpliwości co do pracowniczego charakteru nawiązanego stosunku zatrudnienia, bez względu na nazwy zawartych przez strony umów.
Na koniec warto jeszcze podkreślić, co trafnie zauważył sąd apelacyjny, że wnioskodawczyni zachowała stosowną przezorność w procesie zatrudniania, upewniając się przed zawarciem umów „zlecenia”, że „będzie traktowana w świetle przepisów o ubezpieczeniach jak pracownik” oraz że „zatytułowanie umowy zleceniem nie pozbawi jej możliwości uzyskania wcześniejszej emerytury”, a tej ostatniej informacji udzielił jej organ rentowy.
Reasumując: kwalifikacja umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej budzi w praktyce istotne trudności i należy jej dokonywać metodą typologiczną, tj. poprzez rozpoznanie i wskazanie jej cech przeważających (dominujących). Trzeba mieć również na uwadze, że wykonywanie takich samych czynności może występować zarówno w ramach umowy o pracę, jak i umowy cywilnoprawnej.
Podstawa prawna: – art. 22 § 1 Kodeksu pracy (Dz.U. nr 21, poz. 94 ze zm.),
– art. 46 w związku z art. 29 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. nr 39, poz. 353 z późn. zm.),
– Wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca października 2008 r. I UK 282/07.
– art. 46 w związku z art. 29 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. nr 39, poz. 353 z późn. zm.),
– Wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca października 2008 r. I UK 282/07.




