RSS Mapa strony Ustaw jako startową Mój portal niedziela, 27 maja 2012 r.
Jesteś tutaj: Strona główna » Nowości » Archiwum nowości księgowych » Nowości księgowe 2010 » Nowości księgowe IV kwartał 2010
Rozmiar tekstu:  f1 f2 f3
RSS
2.03.2011

Czy stres wywołany wystawieniem przez nauczyciela wielu ocen niedostatecznych może być uznany za wypadek przy pracy?

U pracowników dotkniętych chorobami serca ważny wpływ na przebieg choroby ma unikanie stresu i napięcia. Czy silna sytuacja stresowa, jakiej doświadczył w pracy pracownik cierpiący na chorobę serca, a następnie doznanie przez niego zawału serca może być uznane za wypadek przy pracy? Poznaj stanowisko, jakie zajął w tej kwestii Sąd Najwyższy.
Stan faktyczny sprawy
Wiesław P. od 1 września 1990 r. pracował w Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych, jako nauczyciel przedmiotów zawodowych. Był lubianym nauczycielem, człowiekiem spokojnym, opanowanym i rzadko się denerwował. W okresie od 26 czerwca 1997 r. do 23 grudnia 1999 r. Wiesław P. leczył się z powodu choroby niedokrwiennej serca i zaburzeń lipidowych. Jego stan był stabilny, nie uskarżał się na dolegliwości wieńcowe. Przyjmował leki.
W dniu 3 kwietnia 2000 r. Wiesław P. czuł się dobrze (kilka dni wcześniej odebrał wyniki badań, które wskazywały na niski poziom cholesterolu) i rozpoczął zajęcia o godzinie po godzinie 8 z klasą I TS2 Tego dnia przyniósł sprawdzone „klasówki”, z których oceny były bardzo słabe, bo 11 uczniów otrzymało „jedynki”. Oceny te wpisywał na lekcji do dziennika. Był zdenerwowany i niezadowolony z tego, że uczniowie tak słabo napisali sprawdzian. Nie mówił dużo.
Po zajęciach popołudniowych Wiesław P. poszedł na zaplecze klasy, gdzie źle się poczuł. Po przyjeździe karetki Wiesław P. został zabrany do szpitala, gdzie około godz. 20.20 zmarł.
W sprawie przyjęto, że Wiesław P. zmarł na skutek nagłego zatrzymania krążenia (NZK). Po jego śmierci nie wykonano sekcji zwłok celem ustalenia bezpośredniej przyczyny NZK. Najprawdopodobniej był nią, według opinii biegłych, zawał serca na tle zaawansowanych zmian w naczyniach wieńcowych spowodowanych chorobą wieńcową. Spornymi kwestią było to, czy wpływ na pogorszenie stanu zdrowia Wiesława P. była sytuacja stresowa, która miała miejsce podczas pierwszej godziny lekcyjnej w dniu 3 kwietnia 2000 r.
Małżonka zmarłego, Elżbieta P. złożyła wniosek o uznanie tego zdarzenia za wypadek przy pracy. ZUS odmówił Elżbiecie P. prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu śmiertelnego wypadku przy pracy, jakiemu uległ jej mąż.

Postępowanie przed sądem rejonowym
Sąd Rejonowy uznał, że odwołanie żony Wiesława P. od decyzji ZUS jest uzasadnione. Spełnione, bowiem zostały wszystkie przesłanki wymienione w obowiązującej chwili śmierci Wiesława P. art. 6 ustawy z 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 1983 r. nr 30, poz. 144 z późn. zm., dalej: ustawa wypadkowa). W przebiegu wypadku wystąpiły, bowiem zewnętrzna przyczyna zdarzenia, nagłość zdarzenia oraz związek między zdarzeniem powodującym uraz lub śmierć poszkodowanego a wykonywaną przez niego pracą, które pozwalały na uznanie zdarzenia z 3 kwietnia 2000 r. za wypadek przy pracy. W obecnym stanie prawnym obowiązuje ustawa z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.).
Sąd Rejonowy stwierdził, że jeżeli dochodzi do sytuacji wyjątkowej i stres zostaje spowodowany nietypowymi warunkami pracy, a jego natężenie przewyższa poziom napięcia nerwowego towarzyszący zazwyczaj wykonywaniu czynności związanych ze świadczeniem pracy danego rodzaju, to w konkretnym przypadku może i powinien zostać uznany za czynnik zewnętrzny, stanowiący wyłączną lub przynajmniej współistniejącą przyczynę zdarzenia wypadkowego. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości fakt, że dla nauczyciela ambitnego, jakim był zmarły, sytuacją stresującą i powodującą rozczarowanie było wystawienie uczniom 11 ocen niedostatecznych ze sprawdzianu, tym bardziej że oceny niedostateczne poszkodowany wystawiał niezmiernie rzadko. Zdarzenie to było dla niego sytuacją nietypową, która mogła wywołać stres, zdenerwowanie i duże napięcie emocjonalne. Bez znaczenia, zdaniem sądu, pozostaje fakt, że sytuacja stresowa wystąpiła po godz. 8.00, a Wiesław P. stracił przytomność przed godz. 19.00 i w międzyczasie nie okazywał oznak zdenerwowania ani nie uskarżał się na złe samopoczucie.
W konsekwencji sąd rejonowy uznał, że wydarzenia z dnia śmierci Wiesława P. stanowiły przyczynę współsprawczą wystąpienia u poszkodowanego nagłych zaburzeń rytmu układu krążenia i ostatecznie śmierci. Ponadto sąd uznał, że została spełniona także przesłanka nagłości zdarzenia, „która polegała na nagłej utracie przytomności Wiesława P. spowodowanej zaburzeniem krążenia”. Sąd przyznał żonie oraz synowi zmarłego jednorazowe odszkodowanie pieniężne z tytułu śmiertelnego wypadku przy pracy Wiesława P.

ZUS złożył apelację od wyroku sądu rejonowego do sądu okręgowego.

Postępowanie przed sądem okręgowym
Sąd zmienił wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd okręgowy uznał, że sąd rejonowy wprawdzie w sposób prawidłowy ustalił sekwencje wydarzeń w omawianej sprawie, ale wykroczył poza sędziowską swobodę oceny dowodów. Zdaniem sądu okręgowego nie można bowiem uznać, że postawienie przez nauczyciela 11 ocen niedostatecznych sytuacją wyjątkową, nietypową, znacznie odbiegającą od normalnej obowiązków nauczyciela. Dokonywanie ocen uczniów należy, bowiem do podstawowych obowiązków nauczyciela i zdarza się niejednokrotnie, że liczba ocen niedostatecznych jest znaczna. Ponadto zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, że stres wystąpił u zmarłego w dniu jego śmierci. Z zeznań świadków wynika bowiem, że tego dnia w zachowaniu Wiesława P. nie było żadnych przejawów silnych emocji. Świadkowie nie wskazywali też jakiejkolwiek atypowej sytuacji, która mogłaby takie emocje wywołać.
W konsekwencji sąd okręgowy uznał, że brak było przyczyny zewnętrznej związanej z pracą Wiesława, a jego śmierć nie może być uznana za wypadek przy pracy w świetle art. 6 obowiązującej w chwili śmierci Wiesława P. ustawy wypadkowej.
Sprawa na skutek skargi zony zmarłego trafiła do Sądu Najwyższego.

Postępowanie przed Sądem Najwyższym
Sąd uznał skargę żony zmarłego za bezzasadną i ją oddalił. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że przeciwko uwzględnieniu żądania zawartego w skardze kasacyjnej świadczą choćby same twierdzenia zawarte w tej skardze, że w okresie przed zdarzeniem z 3 kwietnia 2000 r. stan zdrowia Wiesława P. zdecydowanie się poprawił, w zasadzie od lutego 1999 r. nie odczuwał żadnych dolegliwości z powodu bólów wieńcowych, miał dobrą tolerancję wysiłku fizycznego oraz wyrównaną gospodarkę lipidową, a ponadto nie uskarżał się na jakiekolwiek dolegliwości, nie przyjmował leków, nie korzystał ze zwolnień lekarskich. Jak podkreślił sąd, przy takim stanie organizmu wykluczone było uznanie wykonywania normalnej pracy nauczycielskiej za zewnętrzną współprzyczynę wypadku przy pracy z uwagi na niewykazanie związku przyczynowego pomiędzy wykonywaniem normalnych, zwykłych i typowych obowiązków oceniania uczniów a śmiercią nauczyciela.
Zdaniem Sądu Najwyższego: zaistnienie koniecznego związku przyczynowego pomiędzy warunkami wykonywania zwykłej pracy zawodowej a zdarzeniem wypadkowym można byłoby przyjąć pod warunkiem, że stan zdrowia organizmu pracownika wykluczał dopuszczanie go do pracy. Tylko stres wynikający z wykonywania normalnych obowiązków pracowniczych, których pracownik ze względu na zły stan swojego zdrowia w ogóle nie powinien wykonywać, może być uznany za sprawczą współprzyczynę wypadku przy pracy.
Dlatego też należy stwierdzić, że ocenianie uczniów należy do normalnych i typowych obowiązków nauczycieli, dlatego też stres wywołany wystawieniem uczniom kilkunastu ocen niedostatecznych nie jest zdarzeniem nadzwyczajnym w pracy nauczycielskiej i nie może być za współprzyczynę sprawczą śmierci nauczyciela wskutek wypadku przy pracy (art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej) - podkreślił sąd.
Wyrok Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2009 r., sygn. akt III UK 56/08

Zdaniem eksperta
Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
  • podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych,
  • podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia,
  • czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy (art. 3 ustawy wypadkowej).
Za śmiertelny wypadek przy pracy uważa się wypadek, w wyniku którego nastąpiła śmierć w okresie nieprzekraczającym 6 miesięcy od dnia wypadku (art. 3 ust. 4 ustawy wypadkowej).
Aby można było uznać, że uszczerbek na zdrowiu lub śmierć pracownika stanowi wypadek przy pracy należy ustalić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy pogorszeniem stanu zdrowia pracownika lub śmiercią pracownika a doznaniem urazu podczas wykonywania swojej pracy. Jeśli takiego związku nie da się ustalić, nie będzie możliwe uznanie takiego zdarzenia za wypadek przy pracy.
W orzecznictwie sądowym stres generalnie nie jest uznawany za współprzyczynę wypadku przy pracy. Poza wskazanym wyżej wyrokiem Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2009 r. można wskazać również na wyrok Sądu Najwyższego z 26 czerwca 2008 r., sygn. akt I PK 260/07, w którym sąd orzekł, że stres psychiczny pracownika wywołany uprawnionym sposobem sprawowania funkcji kierowniczych przez jego przełożonego działającego z poszanowaniem godności pracownika (art. 11¹ Kodeksu pracy, dalej: kp) oraz respektującego ukształtowane w zakładzie pracy zasady współżycia społecznego (art. 94 pkt 10 kp) nie może być uznany za współprzyczynę sprawczą wypadku przy pracy.
Sąd Najwyższy poparł ustalenia sądu okręgowego w tej sprawie, który uznał, że stres może być uznany za współprzyczynę wypadku przy pracy tylko wówczas, gdy jest wynikiem przekroczenia przez pracodawcę dopuszczalnych granic i zachowywaniem bezprawnym, np. użyciem przemocy fizycznej wobec pracownika. Natomiast zachowanie przełożonego, który wprawdzie mówi podniesionym głosem, ale nie przeklina i nie czyni pod adresem pracownika uwag natury osobistej jest zachowaniem mieszczącym się w granicach poszanowania godności pracownika, mając także na uwadze wzrastające w gospodarce rynkowej wymagania wobec pracowników.
W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał, że nieprzyjemna, ale mieszcząca się dopuszczalnych granicach rozmowa pracodawcy z pracownikiem nie może być uznana za sytuację nadzwyczajną, powodującą stres i w rezultacie udar mózgu pracownika. W konsekwencji stres nie może być uznany za współprzyczynę wypadku przy pracy.

Jak wynika ze wskazanego wyżej wyroku Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2009 r., sygn. akt III UK 56/08 stres tylko wtedy może być uznany za współprzyczynę wypadku przy pracy, jeśli dotyczył pracownika niezdolnego do pracy i nastąpił przy wykonywaniu pracy, której pracownik w ogóle nie powinien wykonywać ze względu na zły stan zdrowia.

Podstawa prawna: - art. 6 ustawy z 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 1983 r. nr 30, poz. 144 z późn. zm.),
- art. 3 ustawa z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.).
Ostatnia aktualizacja: 2.03.2011

Nie jesteś jeszcze użytkownikiem Portalu FK?

Zapraszamy do zarejestrowania się. Rejestracja jest wyjątkowo łatwa.

Jako użytkownik Portalu FK możesz:

  • korzystać z ponad 8 000 odpowiedzi ekspertów na rzeczywiste pytania księgowych;
  • konsultować swoje wątpliwości z ekspertami i otrzymać indywidualną, fachową poradę;
  • zyskać błyskawiczny dostęp do codziennie aktualizowanej bazy narzędzi dla księgowych:
    • ponad 100 aktów prawnych oraz blisko 80 interpretacji i orzeczeń,
    • ponad 30 kalkulatorów i blisko 50 wskaźników i stawek,
    • ponad 50 gotowych wzorów dokumentów do pobrania.

Otrzymasz praktyczny
prezent: informator
w formacie PDF